
Podczas sprawowanej Eucharystii kazanie do zebranych wygłosił ks. Marcin Meres - wikariusz z parafii Niepokalanego Serca NMP w Trzebini-Sierszy.
Kaznodzieja przypomniał, że:
Śmierć obnaża wszelkie iluzje. Dlatego śmierć pyta nas dzisiaj: Dla kogo tak naprawdę żyjesz? Dla uznania w oczach parafian? Dla prestiżu, wygody, awansów w kurii? Śmierć przypomina, że z tego świata nie zabierzemy niczego – ani uznania, ani konta bankowego, ani tytułów. Zabierzemy jedynie miłość, którą daliśmy, i łaskę, którą wiernie szafowaliśmy.
Dalej pytał zebranych:
Bracia, co zapamiętają nasze dłonie i nasze serca? Czy będą pamiętać godziny spędzone na modlitwie i w konfesjonale, czy może ekrany komórek, kierownice samochodów i piloty od telewizorów?
Kazanie zakończył modlitwą do Matki Najświętszej, przed której cudownym wizerunkiem spotkali się zebrani:
Matko Kapłanów, która stałaś pod krzyżem swojego Syna i patrzyłaś na Jego śmierć, bądź przy nas w godzinie naszej śmierci i naucz nas żyć tak, abyśmy umierali z uśmiechem na twarzy i z Bogiem w sercu.
Przed północą do sanktuarium w Płokach dotarli także kapłani diecezji sosnowieckiej, którzy przybyli pieszo z Bukowna, odprawiając w drodze do Płok Drogę Krzyżową.

W sanktuarium modlili się o świętość dla kapłanów swojej diecezji przed sarkofagiem bł. ks. Michała Rapacza, odmówili koronkę do Bożego Miłosierdzia, oraz adorowali Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie.